Małe firmy należy chronić Rozmowa z Januszem Wojciechowskim, posłem do Parlamentu Europejskiego

Strona główna » Aktualności » Małe firmy należy chronić Rozmowa z Januszem Wojciechowskim, posłem do Parlamentu Europejskiego

wielkość tekstu:A | A | A

Redakcja: W innych krajach Unii Europejskiej, np. w Niemczech krajowe przedsiębiorstwa są silnie chronione przed nielegalną produkcją i handlem oraz zagraniczną konkurencją. Kiedy polskie firmy próbują wejść z pieczywem na tamten rynek, lokalne władze tworzą takie zaporowe warunki, że to jest wręcz niemożliwe.

Janusz Wojciechowski: W Polsce, niestety, nie chroni się małych i średnich przedsiębiorstw. To nie jest dla nich dobry czas. Ze  spraw  interwencyjnych wiem, że traktowanie przedsiębiorców przez urzędy skarbowe pozostawia wiele do życzenia. Jest bardzo wiele dowolności w działaniu urzędników. Przez jeden drobny błąd mogą być niszczone firmy, będące owocem działalności kilku pokoleń. Przedsiębiorca zdany jest na łaskę i niełaskę naczelnika urzędu skarbowego. Jest wiele takich przykładów.

Która instytucja czy system chronią małe firmy? Gdzie zagrożony przedsiębiorca ma się zwrócić o pomoc? Przecież dopóki zarzuty wobec firmy nie zostaną udowodnione, powinna móc normalnie funkcjonować? Teraz jest tak, że jest ona od razu zamykana, a potem – nie ma winnego.

Teoretycznie są takie zabezpieczenia. Jest przepis ordynacji podatkowej, który w założeniu ma przeciwdziałać niszczeniu firm i jeśli ważny interes społeczny albo podatnika za tym przemawia, to można umorzyć zaległości podatkowe. Z tym, że spotkałem się z taką interpretacją – i mam to na piśmie z Ministerstwa Finansów – że to zależy od naczelnika urzędu skarbowego, który ma  pełną  dowolność  decyzji. Tę dowolność kiedyś nazwałem zaproszeniem do korupcji i mogę to powtórzyć. Tworzy się przepisy, w których występuje słowo „może”, a które ja wyrzuciłbym z przepisów. To „może” oznacza, że urzędnik nie musi, że  jeśli chce to… to poddaje przedsiębiorcę wszechwładzy urzędniczej. Jest sprawą ostatnich lat, że aparat skarbowy stał się państwem w państwie. Minister Finansów odcina się od jakiejkolwiek interwencji w indywidualnych sprawach, nawet gdy ewidentnie widać, że człowiekowi dzieje się krzywda. Wszystko jest w rękach urzędników. Dowolność interpretacji jest korupcjogenna.
Nadal jest aktualny postulat Andrzeja Frycza Modrzewskiego sprzed 460 lat zawarty w dziele „O poprawie Rzeczypospolitej”: prawo powinno być pisane słowami znaczeniami, żeby ich nie można było wykręcać, bo przez te słowa nieznaczne wielu się „wykręcaczów” narobiło i powodów do rozmaitego prawowania dało. Prawo podatkowe daje zbyt wiele możliwości interpretacji.

W branży piekarskiej jest jeszcze inny ważny problem – szara strefa, która nie płaci państwu podatków, ubezpieczenia pracowników i przez to ma dużo niższe koszty i ceny. Wypiera w ten sposób uczciwych piekarzy z rynku. Ci uczciwi często bankrutują.

Dodam jeszcze, że u nas za bardzo eksponuje się sprawę tzw. jednego okienka. Nie sądzę, żeby to była najważniejsza rzecz dla przedsiębiorców. Dobrze byłoby gdyby ono funkcjonowało, ale firmę rejestruje się raz w życiu, niektórzy kilka razy… Największym problemem jest, że w jednym okienku, jednym pociągnięciem pióra można firmę zlikwidować. Dobrze byłoby, gdyby takiego „jednego okienka” nie było. Znam odpowiedź  jednego z wysokich urzędników skarbowych na oskarżenie, że niszczy domiarami podatkowymi pewną grupę firm. Powiedział on, że gdyby chciał to by rzeczywiście zniszczył, dla przykładu zlicytowałby jedną, drugą czy trzecią firmę. Odsłonił tym samym fakt, że los firmy zależy od jego kaprysu. W takim systemie nie da się normalnie funkcjonować. Podziwiam ludzi, którzy podejmują działalność gospodarczą, bo wymaga to odwagi  i wielkiej umiejętności w poruszaniu się w skomplikowanej materii przepisów podatkowych. Nie wiem czy gdziekolwiek indziej jest tak skomplikowane prawo podatkowe. Przepisy podatkowe zmieniają się kilkanaście razy w roku. W tych zmianach prawnicy gubią się, a co dopiero przedsiębiorca, który powinien zajmować się firmą a nie tworzyć kancelarię prawniczą. To co przeszkadza przedsiębiorcom, to  także słabość państwa w ochronie przed oszustwami. Ludzie są często oszukiwani przez nieuczciwych kontrahentów – poddostawców, odbiorców.

Mówi Pan słabość  państwa… Czy coś robi się w tym kierunku, by wzmocnić ochronę przed nieuczciwą konkurencją? To są chyba regulacje na poziomie państwa nie Unii Europejskiej.

W państwie dobrze zorganizowanym jest to zadaniem prokuratury. Dziś prokuratura jest niezależna – uważam, że takie usytuowanie prokuratury było błędem. Poseł w tej sytuacji nic nie może zrobić. Kiedy chodziło np. o zabezpieczenie majątku na poczet roszczeń zrozpaczonych rolników – majątku, który  zgromadził oszust i z którym za chwilę mógł uciec, prokuratura odpowiedziała, że poseł nie ma prawa wtrącać się do śledztwa. Do śledztwa smoleńskiego też nie ma prawa wtrącać się, a co dopiero do śledztwa dotyczącego „zwykłego Kowalskiego”. Ściganie przestępstw i ochrona ludzi przed nadużyciami jest obowiązkiem państwa. Państwo prowadzi politykę gospodarczą. Niemcy – jak Pani wspomniała – tworzą biurokratyczne utrudnienia, po to by na rynek nie wszedł konkurent. W Polsce w ogóle się tego nie stosuje, natomiast duże firmy stosują np. zmowy cenowe, by płacić rolnikom czy przetwórcom grosze. W takiej sytuacji państwo powinno natychmiast wkraczać. Towarzyszy temu bezradność. Widzę też, że wiele firm handlowych upada z powodu działalności supermarketów.

Tak, piekarze dostają należność za pieczywo po trzech miesiącach. Chleb sprzedaje się w dniu dostawy,  a firma  handlowa obraca tymi pieniędzmi przez trzy miesiące. Co można z tym zrobić?

W Parlamencie Europejskim poprzedniej kadencji byłem jednym z współautorów pisemnej rezolucji wzywającej Komisję Europejską do kontroli nadużyć popełnianych przez wielkie sieci handlowe. Taka kontrola odbyła się, opracowano wnioski, ale sytuacja nie poprawiła się. Problem polega na tym, że żeby wdrożyć postępowanie – bo Komisja ma takie możliwości – potrzeba konkretnych zgłoszeń, faktów, świadków, dokumentów – dowodów nadużyć. Ludzie boją się zgłaszać, bo są zależni od odbiorców. To  jest problem ogólnoeuropejski. Kiedy na zakończenie akcji zbierania podpisów pod rezolucją, chciałem podziękować organizacjom producentów rolnych, dostawców do supermarketów, to spotkałem się z prośbą, by publicznie tego nie robić, żeby nikt nie wiedział, że w tym pomagali. Drobny biznes jest tłamszony przez wielki biznes – nie jest chroniony, w Polsce w szczególności. Widzę jak w mojej Rawie Mazowieckiej upadają sklepy, bo wchodzą supermarkety. To nie jest dobra polityka. Powinno się zachować równowagę, chronić drobną przedsiębiorczość.

Powinno się chronić małe firmy.

Nie ma polityki ochrony rodzinnego, małego biznesu. Kiedy upada mała firma, problem ma i jej właściciel i państwo ma z tym problem, gdyż przybywa bezrobotnych.

W branży piekarskiej jest jeszcze ten problem, że wielki zagraniczny kapitał wchodzi na rynek z pieczywem mrożonym. Powstają ogromne fabryki, które produkują mrożone pieczywo na polski rynek  i Wschód. Jest  sprzedawane  jako pieczywo świeże, a w rzeczywistości jest ono „odświeżane”. Brak obligatoryjnych przepisów o informowaniu nabywcy, że wyrób jest z ciasta mrożonego.

Jestem otwarty na to, by wszystkie postulaty środowiska piekarskiego w Polsce zebrać i przenieść na forum europejskie. Możliwości działania są spore. Można zgłaszać poprawki do raportów, które tego dotyczą, kierować zapytania do Komisji, domagać się inicjatyw.

To jest bardzo ważne, by organizacjom piekarzy pokazać te możliwości. Jest Krajowa Rada Piekarstwa i Cukiernictwa, organizacje branżowe, które potrzebują takich wskazówek.

Zapraszam do współpracy polskich piekarzy. Proszę mnie informować we wszystkich sprawach, gdzie jest potrzeba zmiany prawa europejskiego. Posłowie do Parlamentu Europejskiego sami nie mają prawa zgłaszać takich postulatów, nie wnoszą projektów rozporządzeń czy dyrektyw, ale mogą występować do Komisji z apelem o podjęcie tego typu inicjatywy! Mogą inicjować działania kontrolne, zgłaszać poprawki do rozpatrywanych projektów aktów prawnych. Jeśli jest potrzeba takiej współpracy, można kierować pytania i postulaty na elektroniczny adres mojego biura w Brukseli lub w Polsce. Poseł może składać zapytania do Komisji i Rady, czy Komisja zamierza coś zmienić, czy coś jest sprawiedliwe, zasadne itp. Zapytania i oświadczenia są umieszczane na oficjalnej stronie internetowej Parlamentu Europejskiego. Jeśli polskie środowisko piekarskie potrzebuje pomocy, jestem gotów to czynić. Polskim piekarzom potrzebny jest lobbing.

Co to jest lobbing w przypadku rzemiosła? Jak rzemieślnicy powinni się zorganizować?

W Parlamencie Europejskim to słowo nie ma negatywnej konotacji. Nie trzeba wynajmować  prawnika. Wystarczy  ktoś kto orientuje się w procedurach parlamentarnych, kto zgłosi się w imieniu organizacji piekarzy czy cukierników do prac w polskim sejmie, kto wie, jakie ustawy są przygotowywane, kto będzie znać projekty przepisów i będzie pilnować tego, co w toku prac legislacyjnych się z nimi dzieje oraz przekonywać posłów do określonych racji. To dotyczy zarówno sejmu jak i Parlamentu Europejskiego. Chcę złożyć deklarację, że takie spotkanie jest możliwe w nieodległym czasie. Chętnie spotkam się z zarządem lub szerszą grupą delegatów, wysłucham postulatów, zastanowię się co można zrobić w związku z nimi na forum unijnym i odpowiednie inicjatywy mogą  być podjęte. Tak jak jestem za gospodarstwami rodzinnymi, za rozwojem wsi, tak by polska wieś nie wyludniła się, nie zmieniła się w wielkie farmy należące do obcych właścicieli – tak jestem za przetrwaniem polskiego rzemiosła. Jedno z drugim jest w ścisłej symbiozie. Polscy piekarze mogą liczyć na moją aktywność.
Chcę też podkreślić, że polskie pieczywo jest świetne – najlepsze, pieczywo poza Polską zupełnie mi nie smakuje.

Jaka jest Pana opinia o żywności ekologicznej i gospodarstwach ekologicznych?

Moim zdaniem żywność ekologiczna będzie coraz bardziej  poszukiwana w Europie, Polska ma szczególne warunki do produkcji takiej żywności. Jak się przewiduje będzie produkowana na masową skalę żywność marnej jakości i jednocześnie będzie  poszukiwana dużo droższa żywność, wysokiej jakości, w szczególności ekologiczna. To jest wielka szansa dla Polski, gdyż możemy mieć i ekologiczne rolnictwo i ekologiczne przetwórstwo, a jednocześnie małe gospodarstwa i małe firmy.

Kapitał spekulacyjny przerzucił się na zboże. U nas cena zboża może wzrosnąć w ciągu dwóch miesięcy dwukrotnie, za tym cena mąki również, a to bije w piekarzy. Konsument widzi, że chleb drożeje. Te same partie zboża są wielokrotnie sprzedawane bez zmiany miejsca składowania. Czy Minister Rolnictwa ma jakieś możliwości interwencji na rynku?

Ma możliwości. Może dokonywać zakupów interwencyjnych, na zapasy, na rezerwy państwowe.

Wiosną Minister Rolnictwa mówił, że są miliony ton w magazynach, a okazało się, że nie ma żadnych.
Niektórzy twierdzą, że to było posunięcie pod interesy tej branży, choć nie mam powodów do oskarżeń.

Jest  jeszcze  sprawa promocji, żeby konsument wiedział co kupuje. Potrzebne są środki na ten cel. Dzieci wychowują się na reklamach typu „zmień chleb na lepsze” i pokazuje – „tekturę”. Nasze środowisko dojrzało do tego, by zrobić dobrą promocję, ale podobno unijnych pieniędzy nie można przeznaczyć na promocję pieczywa. Zapraszam Pana na naszą konferencję 8 listopada br. nt. „Spożycie pieczywa a zdrowie społeczeństwa”.

W takim razie spróbuję rozpoznać, jakie są szanse na zmianę prawa europejskiego. Przedstawię je na konferencji.

Dziękuję za rozmowę
Rozmawiały: Magdalena Mart, Marta Stus

 

www.ppic.pl


źródło: Przegląd Piekarski i Cukierniczy 12.2011

Strona główna

artykuły sponsorowane

Artykuł sponsorowany - zapraszamy

Forum

urlop

U mnie w tym roku urlopu jako takiego brak, ale będę nadrabiał w następnym. Planuje wypad gdzieś w góry na sno...

szkolenia

byłam niedawno na szkoleniu z zakresu terapii keratynowej, bardzo mi się to spodobało i wprowadziłam ten zabie...

więcej
Partnerzy serwisu:
Nowoczesny Portal Branżowy Piekarnie24.pl – piekarnie, cukiernie, lodziarnie. Darmowa rejestracja Firm mających w swojej ofercie maszyny, urządzenia, surowce, finansowanie, wnioski, dotacje, pojazdy, bhp, franczyza oraz inne. Portal branży piekarsko - cukierniczo - lodziarskiej. Darmowe strony www. Skuteczna reklama, bezpłatne ogłoszenia drobne. Piekarnia Cukiernia Lodziarnia.