Zboża wymarzły, pola do zaorania. Katastrofa, która wywinduje ceny żywności?

Strona główna » Aktualności » Zboża wymarzły, pola do zaorania. Katastrofa, która wywinduje ceny żywności?

wielkość tekstu:A | A | A

Jedna trzecia pól obsianych zbożem ozimym nadaje się już tylko do zaorania. W niektórych województwach wymarzło aż dwie trzecie zasiewów. Takiej katastrofy na polach nie było od lat. Czy chleb zdrożeje?

Ta zima była wyjątkowo bezwzględna dla oziminy. Luty był wyjątkowo mroźny, meteorolodzy obliczają, że temperatura była o 5 stopni Celsjusza niższa niż średnio przez trzydzieści lat. A oprócz tego mieliśmy mocne wahania temperatur między dniem a nocą i jeszcze silne, mroźne wiatry, które wysuszały pola.

Efekt? Jedna trzecia z 4,4 mln hektarów oziminy i rzepaku nie da w tym roku plonów - to najnowsze wyniki badań GUS.
To najgorszy rok od wielu, wielu lat. - Zawsze są jakieś straty na polach. Ale najczęściej nie przekraczają 10 proc. zasiewów. Kilkanaście procent to już naprawdę zły rok. Teraz było znacznie gorzej - mówi prezes GUS Janusz Witkowski.

I o ile sytuacja w Polsce wygląda bardzo źle, o tyle w niektórych województwach wręcz katastrofalnie. W woj. kujawsko-pomorskim do zaorania nadaje się 65,1 proc. pól obsianych zbożem. To głównie pszenica i żyto. W Lubelskiem i Lubuskiem - 60 proc. Rzepak jeszcze gorzej - w Łódzkiem przemarzło ponad 90 proc. rzepaku, a w Lubuskiem - 70 proc.

- Szkody, które mróz wyrządził w uprawach ozimych, uderzą głównie w rolników, niezależnie od tego, czy posiadają oni 30, czy tysiąc hektarów pól. Zbiory będą z pewnością mniejsze. Kiedyś rolnik miał pewność, że jak zboża jest mniej, to przynajmniej cena będzie wyższa. Teraz tej pewności nie ma, bo ceny kształtują się pod wpływem sytuacji na rynku światowym - mówi Izabela Dąbrowska-Kasiewicz, analityk rynku zbóż w BGŻ.

Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej, przyznaje, że tak złych wyników w regionie się spodziewał. - Nie zaskoczyło mnie to - mówi i zwiastuje, że będzie jeszcze gorzej. Bo rolnicy co mieli zaorać i zasiać ponownie, to zaorali i zasiali. - No jeszcze można siać kukurydzę, ale tego ziarna nie ma za dużo - dodaje.

Problem w tym, że rolników nie było stać na to, żeby zasiać całych wymarzniętych pól. - W Lubelskiem obsiali może 40 procent tego, co było trzeba. A wiadomo, że nie wszystko z tego wyrośnie i plon będzie mniejszy - zwiastuje Jakubiec.

- Zboża jare mają zawsze niższe plony. Teraz wszystko zależy od pogody. Jeśli maj będzie ciepły i odpowiednio wilgotny, może spadek zbiorów nie będzie drastyczny - mówi Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa.

Ekonomiści uspokajają jednak, że szaleństwa cen mąki i chleba nie powinniśmy zobaczyć. - Ceny tych produktów już wzrosły. A ludzi nie stać płacić więcej. W ubiegłym roku siła nabywcza zarobków była realnie wyższa tylko 0,9 proc. - podkreśla Seremak-Bulge. Do tego Polacy ograniczają jedzenie chleba, nie tylko dlatego, że zaciskają pasa, ale i ze względu na zdrowie. Częściej dbamy o linię, a węglowodany tuczą - tak uważamy.

Izabela Dąbrowska-Kasiewicz przekonuje jednak, że fakt, iż w Polsce wymarzło aż tyle pól, wcale nie musi wpłynąć na ceny. Bo o tych decyduje sytuacja na rynkach międzynarodowych. - Polska nie jest zamknięta, rolnicy nie działają tylko na naszym rynku, ale na unijnym. Surowiec będzie krążył, a o cenach będą decydować czołowi eksporterzy i importerzy, do których Polska nie należy. Rynki terminowe nie patrzą na to, co dzieje się z naszymi uprawami - wyjaśnia analityczka.

Robert Jakubiec zaleca patrzeć na sytuację we Francji czy Niemczech, gdzie może być jeszcze gorzej ze zbiorami niż u nas.

- Problem będzie też ze zbożem ukraińskim. Tam ono nie tyle wymarzło, co przez suszę nie powschodziło. Ile wyprodukuje Rosja? Nikt nie ma wiarygodnych danych z tego kraju - mówi Robert Jakubiec. A Ukraina produkuje tyle zboża, co cała Unia razem wzięta.

Jadwiga Rothkaehl, prezes Stowarzyszenia Młynarzy RP, też jest daleka od wróżenia cen. - I nie ma rozsądnego, kto się tego podejmie. Bo często ceny zbóż swoje, a ceny mąki swoje. Ma na to wpływ wiele czynników, począwszy od zbiorów, po zachowanie światowych graczy i kurs euro - mówi. - Pytanie też, ile z tych ubytków rolnicy zasiali, a ile zostawili - dodaje.

Z badań, które przytacza Dąbrowska-Kasiewicz, wynika, że zmiany wielkości zbiorów w Polsce odpowiadają tylko za 7 proc. zmian cen zbóż w Polsce. Za to zmiany wielkości zbiorów w Unii odpowiadają za jedną trzecią zmian cen na naszym rynku. Przestrzega jednak przed wieszczeniem szaleństwa cen chleba, bo tylko 10 proc. tej ceny to koszt zbóż. Sami możemy wywołać panikę chlebową, bo nasze nastroje mogą spowodować nieuzasadnione podwyżki w piekarniach. Tak jak stało się z cukrem w 2004 i 2011 roku.

źródło: gazeta.pl

Drożeje mąka, zdrożeją makarony i chleb

Od dwóch tygodni stale drożeje mąka. Teraz czekają nas podwyżki cen pieczywa i makaronów - uprzedza "Gazeta Wyborcza". Wszystko zaczęło się jeszcze latem, gdy cena ...
dalej
Strona główna

artykuły sponsorowane

Artykuł sponsorowany - zapraszamy

Forum

Festuwal Chleba w Ciechocianku

Do wyboru jest wiele firm cateringowych. Nasze doświadczenia na eventach - od dobrych po niezbyt dobre. współp...

Kontrola sanepidu

Kontrola sanepidu zawsze wzbudza emocje i budzi niepewność. Żeby spać spokojniej warto wcześniej pomyśleć o sy...

więcej
Partnerzy serwisu:
Nowoczesny Portal Branżowy Piekarnie24.pl – piekarnie, cukiernie, lodziarnie. Darmowa rejestracja Firm mających w swojej ofercie maszyny, urządzenia, surowce, finansowanie, wnioski, dotacje, pojazdy, bhp, franczyza oraz inne. Portal branży piekarsko - cukierniczo - lodziarskiej. Darmowe strony www. Skuteczna reklama, bezpłatne ogłoszenia drobne. Piekarnia Cukiernia Lodziarnia.